Wakacje z dzieckiem na Mauritiusie c.d.

Mauritius zwiedzanie

„Bóg najpierw stworzył Mauritius, wyspę na oceanie Indyjskim, a dopiero później, na jej podobieństwo, raj”

– napisał Mark Twain. I rzeczywiście wyspa ta jest miejscem bardzo urokliwym. Wybrzeżu, oceanowi, plażom nie można nic zarzucić. Hotele zazwyczaj prezentują wysoki standard. Tubylcy, czyli Kreole (co oczywiście kojarzy mi się z „Krejzole”) bardzo uprzejmi i sympatyczni. Nawet ci, którzy mieli nadzieję coś sprzedać, taktowni i nienachalni. To przemawia na korzyść wyspy. Jednak czy Mauritius jest tak wyjątkowy, że warto wydać spore pieniądze na bilet, lecieć 12 godzin i wracać tam każdego roku?

I tak i nie.

Czytaj więcej

Wyobraź sobie…

vermiste Romy en Savannah
Zaginione 14 latki. Romy i Savannah

Wyobraź sobie czwartkowy poranek. Taki zwykły, niczym nie wyróżniający się czwartek w środku tygodnia. Pośpieszne robienie kanapek, łyk kawy w biegu, szybki buziak na do widzenia i każdy rozchodzi się w swoją stronę. Do pracy, do szkoły.

Wyobraź sobie nerwy na dziecko, które zamiast przyjść ze szkoły prosto do domu, gdzieś przepadło. A teraz wyobraź sobie strach i natłok myśli, kiedy pod wieczór twoje dziecko nadal nie wróciło. Obdzwaniasz wszystkich znajomych, zawiadamiasz policję. Robisz to, co do tej pory widziałeś tylko w filmach- wybierasz najbardziej aktualne zdjęcie i zamieszczasz je w social mediach. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… Gdzieś tam kołacze ci się myśl, że po co to wszystko, że przecież na pewno zaraz wróci, że będziesz za chwilę usuwał tę wiadomość…

Czytaj więcej

Po co Ci dziecko? czyli co da ci dziecko…

dziecko na Lanzarotte

Co da Ci dziecko?

Da ci w kość 🙂

A tak na poważnie, to dziecko może dać naprawdę wiele.

Dziecko da Ci siłę

Supermoc, wykraczającą poza ludzkie pojęcie. Taką, o której Skywalker, Joda i wszyscy rycerze Jedi mogą tylko pomarzyć. Siłę fizyczną, przyzwyczaisz się bowiem do braku snu i szybkiego, zimnego jedzenia. Przekonasz się, że na kawie tez można długo pociągnąć.

Wnoszenie wózka na 3 piętro, dźwiganie fotelika, kołysanie dziecka na rękach (lub nogach!), dzięki twojej sile przestanie stanowić wyzwanie.

Ale dziecko da ci też siłę wewnętrzną. Siłę, by zawsze i wszędzie je bronić. Przed bólem, cierpieniem, wstydem, złymi ludźmi, złymi snami…przed całym światem jeśli będzie trzeba. Rzeczy niemożliwe przestają dla ciebie istnieć. Od kiedy masz dziecko, jesteś zdolny do wszystkiego. Dla dobra dziecka. W imię dziecka. Czasami sam się boisz do czego byłbyś zdolny, gdyby trzeba było…  Ale byłbyś. Bo masz tę siłę.

 

Czytaj więcej