Kto ty jesteś? Polak cwany- czyli Polacy w Holandii

Polacy w Holandii

I had a dream…

I w tym drimie widziałam niezwykłe zjawisko. Wszyscy Polacy na emigracji- Polacy w Holandii, Polacy w Niemczech, Polacy w Anglii, Irlandii, Szkocji, Norwegii czy nawet Papui Nowej Gwinei- byli zjednoczeni. Stali obok siebie ramię w ramię. Uśmiechnięci. Życzliwi. Pomocni. Pytali: Gdzie pracujesz? i odpowiadali: Oj, tam jest ciężko, pomogę Ci załatwić inną pracę. W końcu jesteś moim rodakiem. Moim ziomkiem. Polakiem. Nie przejmuj się, razem damy radę. W narodzie siła. Pożyczyć Ci śrubokręt? Masz ochotę na ogórki? Anka sama kisiła, naprawdę dobre.

…i wtedy się obudziłam…

Czytaj więcej

Życie na emigracji- 7 rzeczy za którymi tęsknię

Życie na emigracji

O tym, że ciężkie jest życie na emigracji przekonało się wielu. Wiedzieli to chociażby tacy ziomkowie jak Norwid czy Mickiewicz. Parafrazując, tęskno im było do tych pagórków leśnych, ogórków kiszonych… No bo nie ma bata, nie ukrywajmy, pewnych polskich smaków, dźwięków, obrazów, zapomnieć się nie da. Na przykład taki Korwin-Mikke, chciałoby się wymazać osobnika i jego wypowiedzi z pamięci, skasować, zresetować, ale ni chu chu nie można. No trudno. Będziemy żyć z tym piętnem.

Zawsze czułam pokrewieństwo dusz z naszymi wielkimi wieszczami, jednak od sześciu lat to jakbym na jednym wózku z Cypkiem i Adasiem jechała! Smutek, żal i tęsknota moje serce rozdziera. Łezka się w oku kręci…ach…tęskno mi Panie!  Do czego najbardziej???

Czytaj więcej

Czy warto jechać z dzieckiem do Irlandii? plus garść zdjęć

Jak zachwyca skoro nie zachwyca? Czym urzekła mnie Irlandia?

A no właśnie tym, że niczym szczególnym, niczym wyszukanym. Irlandia zachwyca samą sobą, ot tak po prostu. In the middle of nowhere, jadąc przez wioski, w których czas się zatrzymał, starasz się wszystkimi zmysłami chłonąć ten klimat, ten urok, tę magię. Bo to są naprawdę magiczne miejsca. Naturalne. Naturalnie piękne. Niby nic nadzwyczajnego- zielona trawa, pagórki, kupa kamieni, owce. Jednak wszystkie te elementy razem dają wspaniały efekt. W Irlandii czujesz się po prostu swojsko. Szpilki, torebki, szminki możesz zostawić w walizce. Albo jeszcze lepiej- w domu. Tutaj przydadzą się trampki, wiatrówka i chusta. Bo wieje niemiłosiernie. No i aparat! Ja nie wzięłam i nie mogłam odżałować. Wszystkie zdjęcia pochodzą z telefonu koleżanki, która na szczęście ma wprawne oko.

Czytaj więcej