Droga Magdaleno, piszę do Ciebie list. Nie pierwszy i nie ostatni. Czy można zbierać grzyby w Holandii? I co sądzę o eutanazji? i o wielu innych sprawach…

listy do M.

Droga Magdaleno,

od razu mi lepiej. Nie żeby mi wcześniej bardzo źle było, ale teraz jakoś lepiej. Od kiedy ustaliłyśmy wspólnie, że wypisujemy się z tego szczurzego wyścigu blogerów. O kiedy stwierdziłyśmy, że 38 tekst o buncie dwulatka tudzież ząbkowaniu nie wniesie powiewu świeżości. Nie zachwyci. Nawet jeśli zachwycić powinien. Bo pisany na kolanie. Ale z serca. W każdym razie, to już koniec. THE END.

Jednak z naszego miejsca w blogosferze tak łatwo nie zrezygnujemy. Już się troszkę zadomowiłyśmy. Tyle, że od teraz to MY dyktujemy warunki. To MY decydujemy JAK i CO piszemy.

No właśnie…a co ja mogę pisać o każdej porze dnia i nocy, w każdy stanie emocjonalnym i fizycznym, na klawiaturze, na serwetce, długopisem, ołówkiem lub patykiem na piasku? Wiadomo. Listy do M.!!! To jest jedyna forma, która mnie satysfakcjonuje. Prosta. Szczera. Nie udawana. Bo Tobie, Magdaleno, mogę pisać o wszystkim. Nie tylko o tym, co jest wysoko pozycjonowane przez Google. Albo trendy. Tobie właśnie mogę pisać o wszystkim, co trendy nie jest. I nigdy nie będzie. Czyli o karmieniu kaczek nad rzeką, o płakaniu w poduszkę, kiedy cicho i ciemno, i o zbieraniu kasztanów. O tym, co robię, kiedy już nie wiem, co robić i dlaczego mam nieodparte wrażenie, że świat zwariował. Albo o miszu i maszu. Mydle i powidle. O tym, czy można zbierać grzyby w Holandii i przeprowadzać eutanazję.

No więc zaczynam

Poszłam na grzyby. Poszłam choć ponoć nie wolno. Król nie pozwala. Jego rybki, jego akwarium. W wolnym tłumaczeniu- jego las, jego grzyby. Więc wara Ci od nich. Szczególnie „Ci” Polaku. Ale poszłam. Bo ostatnio, co fejsbuka otworzę, to same grzyby wyskakują. Nawet więcej grzybów niż kotów. A to już o czymś świadczy! Chyba, że kot z grzybem. To co innego. W każdym bądź razie poszłam i ja. Po kozaczki, po maślaczki, po prawdziweczki…

Czy można zbierać grzyby w Holandii

Czy można zbierać grzyby w Holandii

I co się stało? Olśniło mnie. W lesie. Doznałam iluminacji. A propos kilku spraw.

Po pierwsze, poczułam narodową solidarność.

Zapałałam do rodaków nagłym, gorącym uczuciem. Pomyślałam: „Dżoana, musisz usunąć te bzdury co powypisywałaś o Polakach” (które  nadal znajdują się TUTAJ). Bo Polacy w lesie dają poczucie jakiejś takiej wspólnoty. Brania udziału w narodowym hobby. Szkoci grają w golfa, Francuzi w tenisa, Chińczycy w ping-ponga, a my zbieramy grzyby. Można? Można. I ta wspólna konspiracja, chowanie się pod paprocią, kiedy kogoś widzisz. Bo to może Holender, bo może gdzieś Cię zgłosi…I nagle serce ci roście na znajomy widok. Symbol narodowy. Nasze godło ojczyste. Reklamówka. Żółta. Z biedronką.

I pełna kulturka. Dzień dobry – Dzień dobry. I jak tam, są grzybki? Łeee, no coś tam jest. Plus taki zamaszysty gest wskazujący bliżej nieokreślony kierunek. Solidarność solidarnością, ale grzybów to niech se sam szuka. Jeszcze mi moje wyzbiera.

Czy można zbierać grzyby w Holandii
fot. depositphotos

Po drugie, grzyby to hazard.

Stwierdziłam, że szukaniu grzybów towarzyszy przyjemny dreszczyk emocji. Znajdę dziada czy nie znajdę? zauważę czy przeoczę? Obstawić czarne czy czerwone? To uzależnia. Dowód koronny- kiedy zamykam wieczorem oczy, wszędzie widzę tylko grzyby. Może jednak Król ma rację, że zabrania? Królestwo Niderlandów- palić można, bzykać można, zbierać grzyby- zabronione!

Po trzecie, pająki to przebiegłe bestie.

Dlaczego do cholery każda pajęczyna jest zawsze na wysokości mojej twarzy?! Skąd one to wiedzą???

Czy można zbierać grzyby w Holandii

To tyle z moich grzybowych opowieści dziwnej treści. Teraz zastanawia mnie tylko jedno. PO JAKIEGO GRZYBA JA CI TO WSZYSTKO PISZĘ??? 🙂 Jedyna korzyść z tego taka, że możemy dostać nagrodę w kategorii Najgłupszy blog roku.

A żeby nie było Ci przykro, że ja tylko grzyby i grzyby, mam dla Ciebie quiz. Espeszjal for ju. Znajdź grzyba.  Stuknij kogutka w ogonek, a wygrasz złoty pierścionek 😀

Czy można zbierać grzyby w Holandii?

pozdrawiam

Dżoana

3 thoughts on “Droga Magdaleno, piszę do Ciebie list. Nie pierwszy i nie ostatni. Czy można zbierać grzyby w Holandii? I co sądzę o eutanazji? i o wielu innych sprawach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.