5 najlepszych zabawek dla dzieci, czyli kilka słów o wyższości wyzysku nieletnich nad konsumpcjonizmem

zabawki dla dzieci

Zabawki dla dzieci, dzięki którym odpoczniecie

Nieskażony reklamą i konsumpcyjnym podejściem umysł dziecięcy niewiele potrzebuje. Bawi się wszystkim, co znajdzie. Czy to będzie kamień, czy droga kolekcja klocków Lego. Bawi się i bałagani, po czym zostawia i rzuca się w wir kolejnej zabawy. A matka chodzi i sprząta. Taka bardziej zorientowana w technikach manipulacji zdoła namówić latorośl, by w podskokach sama ruszyła do porządkowania rozsypanych zabawek. Ta bardziej nerwowa warcząc wyda komendę lub osiągnie cel małym szantażem. Ta, co ją bezsilność już dopadła, sama na kolanach te klocki zbierać będzie.

Jakby się nie stało i tak jakiś jeden przeklęty plastikowy skurczybyk schowa się w takim miejscu, by nocą zaatakować bosą stopę spieszącej gdzieś (no gdzie, do dziecka przeca!) matki.

Dom zagracony, matka przepracowana, dziecko rozbestwione. Czas to zmienić. Czas wreszcie pomyśleć o sobie. Zafundować sobie 5 minut relaksu dziennie, chwilę byczenia się na kanapie. Niech dziecko tyra. I niech się przy tym dobrze bawi.

Oto 5 najlepszych zabawek dla dzieci, które macie w domu. I które wcale nie służą do zabawy.

zabawki dla dzieci

1. Zawartość kuchennych szafek

Każdy to wie, że dzieci uwielbiają garnki i pokrywki. W ich rękach stają się morderczymi dla naszych uszu instrumentami muzycznymi. Dajmy dziecku pograć chwilę, a potem wręczmy mu łyżkę i niech przesypuje mąkę do miski. Potem niech to samo zrobi z mlekiem. Trochę się ubrudzi, ale będzie miało na koncie swoje pierwsze naleśniki. Szykujecie do obiadu warzywa? Niech je umyje, osuszy. Dziecko szczęśliwe tapla się w wodzie, obiad się robi, a Wy pijecie kawę. Fajne? No raczej.

 

2. Odkurzacz

To nie odkurzacz tylko super mega wypasiony motor. Albo smok pożerający wielkie koty (kurzu) grasujące pod łóżkiem. Zabawa na co najmniej 10 minut. 10 minut na posiedzenie na fejsiku. Tym maluchom, którzy odczuwają lęk przed ryczącym potworem, polecam książkę: Kicia kocia sprząta. Dzięki niej Hania pokochała też miotłę. Mam dodatkowe 5 minut na insta.

zabawki dla dzieci

3. Woda

Ach, ile możliwości daje to naturalne dobro. Podlewanie, zmywanie naczyń, mycie podłóg i innych powierzchni płaskich. Poniesienie strat w postaci zalanego ubrania i mieszkania doprawdy warte jest półgodzinnej laby. Idealna ilość czasu na telefon do przyjaciółki. I jeszcze to zagajenie gadki: Moje dziecko myje podłogę i nie mogę się ruszyć z kanapy, więc mam chwilę. Co u Ciebie?

zabawki dla dzieci

4. Pranie

Segregacja brudnych ubrań, ładowanie ich do pralki, wyjmowanie i rozwieszanie to zabawa, która może trwać w nieskończoność. Zwłaszcza gdy dojdzie do tego hipnotyzująca obserwacja kręcących się w pianie ubrań. Może się nawet zdarzyć, że podczas tego seansu nasze zmęczone dziecię uśnie. Wtedy możemy odkorkować szampana i nawet pomalować paznokcie.

Tylko w tej euforii nie zapomnijmy przed zatrzaśnięciem drzwiczek pralki zerknąć, czy w środku nie znalazł się skórzany bucik naszego maluszka lub co gorsza nasz koci przyjaciel.

zabawki dla dzieci

5. Zakupy

Rozpakowywanie przyniesionych przez Was do domu toreb z zakupami ma chyba coś z magii otwierania prezentów podczas świąt Bożego Narodzenia, bo dzieci to uwielbiają. Przynajmniej moje. Wyjmuje ostrożnie każdą rzecz, ogląda, krzyczy jej nazwę (wcześniej próbowało ją polizać, niezależnie od tego, czy był to zakup dokonany w rosmannie, zoologicznym czy obuwniczym), po czym biegnie do kuchni, by włożyć to do szuflady, lodówki, czy wrzucić na blat stołu. Rozeznanie w temacie jeszcze ma słabe i pomyłki zdarzają się często, ale to przecież trening czyni mistrza. A poza tym chwila wolnego dla matki – bezcenna!

Zabawki dla dzieci stare jak świat

Pewnie uśmiechacie się, myśląc, taaaaa, nic odkrywczego tu nie napisano. To prawda. Lista takich zabawek dla dzieci krąży po świecie od wieków, przekazywana z pokolenia na pokolenie, nie wzbudza żadnych sensacji. Ale pomyślcie, ile razy wolałyście same coś zrobić, zamiast włączyć do tej pracy swojego maluszka? Bo zrobicie to lepiej, szybciej, dokładniej. Wiem, bo sama się na tym łapię. Żyjemy w czasach nieustannego pędu. Pora zwolnić. Cieszyć się chwilą. I pozwolić dziecku na zabawę w… pracę. Nadgorliwość rodziców bywa przyczyną braku samodzielności ich dzieci.

Jutro sobota, dzień odgruzowywania domu. Cieszycie się już na ten relaks?

One thought on “5 najlepszych zabawek dla dzieci, czyli kilka słów o wyższości wyzysku nieletnich nad konsumpcjonizmem

  1. Yes, yes, yes! Jes ten flow, jes to mrugnięcie okiem! That’s my girl!
    Odkurzacz pod pachę, ścierka do łapki i naprzód, radź sobie, a ja przymknę na chwilę oko 🙂 Zawsze należy jednak pamiętać, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów. Uprzedzam, że takie podejście do tematu rodzi skutki uboczne. Na przykład obraza majestatu w sytuacji, gdy śmiałam samowolnie i bez konsultacji włączyć pralkę. Albo taki oto dialog przy „sprzątaniu”:
    Syn nr 1: „Ejj, coś tu śmierdzi”.
    Syn nr 2: „To pewnie mama”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.