Po co Ci dziecko? czyli co da ci dziecko…

dziecko na Lanzarotte

Co da Ci dziecko?

Da ci w kość 🙂

A tak na poważnie, to dziecko może dać naprawdę wiele.

Dziecko da Ci siłę

Supermoc, wykraczającą poza ludzkie pojęcie. Taką, o której Skywalker, Joda i wszyscy rycerze Jedi mogą tylko pomarzyć. Siłę fizyczną, przyzwyczaisz się bowiem do braku snu i szybkiego, zimnego jedzenia. Przekonasz się, że na kawie tez można długo pociągnąć.

Wnoszenie wózka na 3 piętro, dźwiganie fotelika, kołysanie dziecka na rękach (lub nogach!), dzięki twojej sile przestanie stanowić wyzwanie.

Ale dziecko da ci też siłę wewnętrzną. Siłę, by zawsze i wszędzie je bronić. Przed bólem, cierpieniem, wstydem, złymi ludźmi, złymi snami…przed całym światem jeśli będzie trzeba. Rzeczy niemożliwe przestają dla ciebie istnieć. Od kiedy masz dziecko, jesteś zdolny do wszystkiego. Dla dobra dziecka. W imię dziecka. Czasami sam się boisz do czego byłbyś zdolny, gdyby trzeba było…  Ale byłbyś. Bo masz tę siłę.

 

dziecko da ci szczęście

Dziecko da Ci odwagę

By wychowywać je w taki sposób, jaki to Ty uważasz za słuszny. By nie iść za tłumem. Płynąć pod prąd. Robić to, co właściwe, choć niepopularne. Być dobrym w złym świecie. Dawać, choć wszyscy biorą. Słuchać, choć wszyscy krzyczą i mówić, gdy inni milczą.

Dziecko da Ci zorganizowanie

Przestaniesz się wszędzie spóźniać, szykować godzinę do wyjścia i spać w sobotę do 10. Będziesz gotowy na czas i spakowany. Przygotowany na wszystko. Zwłaszcza na najgorsze. Dziecko da Ci umiejętności planowania godne najlepszego stratega.

Dziecko nauczy Cię płakać

Są takie chwile, kiedy największy twardziel zaczyna płakać. Kiedy zdarzy się nieszczęśliwy wypadek. Kiedy twoje dziecko jest chore. Kiedy się o nie boisz. Kiedy jesteś bezradny. Patrzysz w wielkie, ufne oczy twojego dziecka i…płaczesz. Płaczesz jak małe dziecko.

Dziecko da Ci bezgraniczną miłość

Obudzi w Tobie niewyczerpane pokłady miłości, o których istnienie siebie nie podejrzewałeś. I choć nie jesteś typem wrażliwca, choć nie okazujesz uczuć, choć pochodzisz z ‚zimnego chowu’- twoje dziecko to zmieni. Wystarczy jeden kamyk, jedna stokrotka, jeden okrzyk niepohamowanej radości na twój widok…

Co da Ci dziecko?

Sens. Da twojemu życiu sens, bez którego nie będziesz już mógł istnieć.

 

Jeśli ten wpis Cię zainteresował, rozśmieszył lub poruszył- zostaw komentarz, będzie nam bardzo miło.  A co Tobie dało dziecko…?

skakanie przez fale

 

 

16 thoughts on “Po co Ci dziecko? czyli co da ci dziecko…

  1. Co można dodać… sama prawda. I w dodatku to jedna z tych rzeczy, o których wydaje nam się, że rozumiemy jak to jest, kiedy ktoś nam opowiada, ale dopiero, kiedy sprawdzamy na sobie, rozumiemy naprawdę:P

    1. Wiele rzeczy rozumie się tak naprawdę dopiero po zostaniu rodzicem. Szkoda, że zazwyczaj najlepszymi ekspertami od wychowania są ci bezdzietni 😀

  2. Już zaczynam się bać, że ten czas mi tak szybko ucieka 🙁 i z jednej strony fajnie że mam takie duuuuże dzieci, a drugiej smutek że zaraz pójdą na studia i wpadną raz na miesiąc. Boję się też że przez to „ważniejsze niż wszystko i wszyscy ” potem zostanę z niczym:( ale to pewnie lęki każdej mamy mhhhh mam taka nadzieję:):):) że prawie każdej

    1. Myślmy pozytywnie- może zamieszkają dwie ulice dalej i będą wpadać codziennie sprawdzać co mama ma w lodówce. I jeszcze dojdą wnuki. Także na pewno nie zostaniesz z niczym 🙂

  3. Super napisane jakbym się widziała dziesięć lat temu jak dźwigałam wózek na 2 piętro. Zgadzam się z Wami 👍i ten brak snu mam do dzisiaj 👀😴pozdrawiam

    1. Dziękujemy 🙂 wychodzi na to, że wszyscy rodzice mają podobne doświadczenia 😉 a szczególnie matki 😛 pozdrawiamy serdecznie

  4. Dziewczyny, pięknie napisane! Zwłaszcza o tej miłości. Podpisuję się pod tym.
    Pozdrawiam mocno💜
    Linda czyli Nieperfekcyjnapanidomublog.wordpress

  5. Super mysli!!!
    Zgadzam sie z kazdym waszym twierdzeniem w 100% …jedynie to spoznianie sie prawie zawsze i wszedzie …. najpierw z moja wspaniala trojka bo siusiu…i piciu. .itp. a obecnie wirus dojrzewania dopadl cala moja chmarke a wiec dyskusje zabieraja kazda cenna setna sekundy…i tak studencki kwadransik jest nadal nasza marka!
    Dziekuje za wasze szczere slowa.Motywuja mnie do dalszego wychowania z wpajaniem waznych norm i zasad. I tak jak stwierdzilyscie „idziemy z dziecmi pod prad ” w tym czesto mrocznym swiecie.
    Czekam z niecierpliwoscia na wasze kolejne info.
    Pozdrawiam i zycze powodzenia w dalszym pisaniu. Ola
    Ps.sorki za moja nieudaczna gramatyke

    1. Dziekujemy 🙂 Chyba obojętnie ile mamy dzieci i w jakim wieku, jako rodzice zawsze czujemy to samo. I to nas łączy 🙂 powodzenia z Twoją „Trójką Wspaniałych”. A gramatyka jest bez zarzutu 🙂

  6. W końcu!
    W końcu rozumiesz inne matki, które o 21 idą spać i pomimo haseł „cooo z nami nie posiedzisz” padniete idą do łóżka. W końcu wiesz, że jest ktoś inny wazniejszy niż wszystko i wszyscy.
    Lepiej późno niż wcale.
    Teraz pomóż to uczucie razy dwa i pomyśl o tych co mają dzieci więcej i już przestanie Cię dziwić cokolwiek 🙂

    1. „Ktoś inny ważniejszy niż wszystko i wszyscy”- dobrze ujęte. Już rozumiem 🙂 Narazie mnożymy razy 1 🙂 pzdr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.