Międzynarodowy dzień Położnej- 8 maja

Kraamzorg vroeger
źródło: https://stuffdutchpeoplelike.com/

Dzień Położnej- święto zasłużone?

Którego dzisiaj mamy…? 8 maja. Kto wie, jakie dzisiaj święto? Międzynarodowy dzień Położnej. Przyznaję, że dowiedziałam się od Magdy. Podejrzewam, że ma ona na lodówce kartkę z rozpisanymi świętami na cały rok. Codziennie sprawdza, jakie święta przewidziane są na najbliższy tydzień, a potem rzuca mi temat i mówi: Piszemy. No więc piszemy. Pozostaje mi tylko cieszyć się z faktu, że 6 maja już za nami i Magda przeoczyła Światowy Dzień Ogrodnictwa Naturalistycznego.

Położna, osoba, która odegrała rolę w życiu każdej kobiety rodzącej. A jakie są holenderskie położne? I jak przebiega kontakt z nimi podczas ciąży?

 

Holenderska położna (verloskundige)

Zacznijmy od tego, że w Holandii, będąc w błogosławionym stanie, zazwyczaj korzysta się tylko z opieki położnych. Tylko i aż. Gdyż położne te, są wykwalifikowane i kompetentne do nadzorowania przebiegu ciąży. Jeśli nie ma ku temu medycznych wskazań, kobieta w ciąży, przez cały ten okres, nie widzi lekarza na oczy. Dobrze to czy źle…? Po prostu inaczej. Trzeba zaakceptować fakt, iż doktora Burskiego w białym kitlu raczej nie spotkamy.

Położne wykonują usg, zlecają badania, omawiają kwestie związane z ciążą, odpowiadają na każde twoje pytanie, ustalają z tobą plan porodu. Przy tym, jeśli wystąpi jakiekolwiek wskazanie do kontaktu z lekarzem- od razu kierują cię na wizytę.

Kiedy nadchodzi „Godzina W” i wiesz, że „zaraz się zacznie”, a twój wyluzowany do tej pory partner, robi się blady i szuka w Google hasła „skurcze”- wtedy, właśnie wtedy, położna staje na wysokości zadania. Przyjeżdża do domu, uspokaja, sprawdza, pomaga. Kiedy jest już pora i czas, zawozi cię do szpitala. No chyba, że rodzisz, jak wiele Holenderek, w domu. Wydaje mi się jednak, że mało która Polka na taki hardcorowy czyn się porywa.

Poród odbiera również położna. Lekarz wzywany jest tylko w przypadku komplikacji. A jeżeli wszystko jest w porządku, dzidziuś zdrowy, mamusia szczęśliwa to wtedy…uwaga, uwaga…bierze się prysznic, troszkę ogarnia i wraca do domu. No, może nie rowerem, jak to krążą o Holenderkach legendy.

Wydawać by się mogło, że w tym momencie rola położnej się kończy. Bynajmniej nie w Holandii. I tu następuje mój ulubiony rozdział:

Kraamzorg

Kraamzorg

Kraamzorg jest nazwą opieki, jaką otrzymuje kobieta po porodzie. W tej dziedzinie Holandia wyróżnia się na tle innych państw. Młodej mamie przysługuje 80 godzin opieki, którą rozkłada sobie na poszczególne dni. Znaczną część kosztów pokrywa ubezpieczenie, choć czasami jakąś kwotę trzeba zapłacić samemu.

Zaraz po powrocie ze szpitala taka opiekunka czeka już na ciebie w domu. Na mnie czekała Bernadette. Była to przesympatyczna kobieta, która wprowadziła nas w tzw. świat dziecka. Kapała z nami Lisę, przystawiała do piersi, przewijała, odbijała, usypiała. Ale to nie wszystko… Przynosiła śniadanie do łóżka, odkurzała, zmywała, robiła pranie, prasowała, zmieniała pościel. To dzięki niej udało mi się wytrwać przy karmieniu piersią i to ona przytulała mnie, kiedy po pierwszej nocy w domu zalewałam się łzami. Była dla mnie namiastką mamy i siostry. Była dobra duszą, która dzieliła z nami ten najpiękniejszy, ale i najtrudniejszy okres w życiu.

8 maja. Międzynarodowy Dzień Położnej. Wpisuję tą datę do kalendarza. Z adnotacją- Dzień Bernadette. „Za” Bernadette.

P.S. Za tydzień temat kontynuuje Magda. Czekam z niecierpliwością…

A jakie są wasze przeżycia z położną? Podzielcie się nimi w komentarzu, chętnie poczytamy.

One thought on “Międzynarodowy dzień Położnej- 8 maja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.